,,When I love you
And so untrue
I can't even convince myself
When I'm speaking
It's the voice of someone else"
And so untrue
I can't even convince myself
When I'm speaking
It's the voice of someone else"
Stał na przeciwko lustra, które rozprzestrzenione było na całej ścianie. Dłonie wyciągnął przed siebie i oparł je o lustro. Zastanawiał się nad słowem tak prostym i zwykłym w tych czasach "kocham" , teraz było ono przereklamowane . Pragnął je wymówić, ale już nie potrafił. Nie teraz , kiedy poznał jego prawdziwość.
,,Oh, it tears me up
I tried to hold on but it hurts too much
I tried to forgive but it's not enough
To make it all okay"
I tried to hold on but it hurts too much
I tried to forgive but it's not enough
To make it all okay"
Nie wytrzymał, nerwowo odwrócił się w stronę ściany i walnął w nią pięściami. Nie mógł zapanować nad emocjami, które zawładnęły jego ciałem. Kochał ją, ale już nie na tyle by móc jej wybaczyć. W tej chwili nie potrafił normalnie funkcjonować. To wszystko działo się za szybko.
,,Oh, what are we doing?
We are turning into dust
Playing house in the ruins of us"
We are turning into dust
Playing house in the ruins of us"
Siedziała na starym fotelu w najciemniejszym zakątku pomieszczenia. Obserwowała go, każdy ruch który wykonywał. Widziała jak cierpi. Czy warto było wywoływać wojnę, która zabijała ich od środka. Nie potrafiła już nic zbudować na ruinach ich człowieczeństwa. Potrzebowała mocnego fundamentu, który pozwoliłby ustabilizować im to co czuli. Wstała i podeszła do lustra. Jej dłonie wylądowały tam gdzie jego zostawiły ślad. Nadal nie potrafiła podnieść wzroku.
,,Running back through the fire
When there's nothing left to save
It's like chasing the very last train
When it's too late"
When there's nothing left to save
It's like chasing the very last train
When it's too late"
Z powrotem podszedł do lustra a dłonie wylądowały na poprzednim miejscu. Podniósł wzrok przed siebie. Czuł że ktoś go obserwuję, ale to nie mogło być realne tak jak oni. Odważyła się podnieść wzrok, ujrzała jego oczy pełne rozpaczy. Czy postąpili dobrze? Czy jedynie zostawili rysę na szkle?
,,But we're running through the fire
When there's nothing left to save
It's like chasing the very last train
When we both know it's too late"
When there's nothing left to save
It's like chasing the very last train
When we both know it's too late"
Potrzebowali ostatniej szansy, tak samo jak roślina potrzebuję wody aby nie uschnąć. Chcieli na nowo zbudować fundamenty i zaszyć rany które rozdrapali. Lecz i na to było wystarczająco za późno.
,,You can't play on broken strings
You can't feel anything
That your heart don't want to feel
I can't tell you something that aint real"
You can't feel anything
That your heart don't want to feel
I can't tell you something that aint real"
Nie wystarczał już dotyk, czułe słowa, już nic nie mogło im pomóc. Każde kłamstwo, które raniło coraz głębiej, było mniej boleśniejsze niż prawda. Gubili coraz większe fragmenty siebie w tym chaosie. Potrzebowali czasu.
,,Oh, the truth hurts
And lies worse
How can I give anymore
When I love you a little less than before?
Oh, you know that I love you a little less than before"
And lies worse
How can I give anymore
When I love you a little less than before?
Oh, you know that I love you a little less than before"
Nie mogli znieść prawdy, a tylko to mogło im pomóc. Jak mieli ze sobą żyć kiedy nie potrafili spojrzeć sobie w oczy, tak jak na początku. Wiedzieli że im dłużej będą w to brnąć, to zatracą siebie samych. Musieli odpuścić, bez kłamstw.Musieli.
,,Let me hold you for the last time
It's the last chance to feel again"
It's the last chance to feel again"
Po raz ostatni zatopiła wzrok w jego brązowych oczach. Po raz ostatni zobaczył ją oczyma wyobraźni. To była ich chwila na pożegnanie. Wziął głęboki oddech i oderwał się od lustra. Szybkim krokiem skierował się ku wyjściu. Przystanął. Jego wzrok spoczął na niewielkim zdjęciu. Na którym byli oni wpatrzeni w siebie i tacy szczęśliwi. Podszedł do niego i podniósł. Palec wskazujący powędrował do miejsca w którym się znajdowała. Przejechał nim jeszcze raz, utrwalając ją w pamięci . Odłożył zdjęcie do najgłębszej szuflady. Ostatni raz obejrzał się po pomieszczeniu, zgasił światło i wyszedł. A ona osunęła się na kolana i po jej policzkach zaczęły płynąć łzy. Nie oderwała wzroku z miejsca w którym zniknął. Wiedziała że oznaczało to definitywny koniec.
*James Morrison ft Nelly Furtado - Broken Strings
Piękne. :))))
OdpowiedzUsuńNie powinnaś przestawać pisać, bo aż żal stracić tą piękną poezję. Zawsze pamiętaj lepiej pisać dla siebie i nie mieć publiki niż pisać dla publiki i nie mieć siebie. ;)))