2013-03-01
2013-01-25
Bliss
,,Everything about you is how I'd wanna be
your freedom comes naturally
Everything about you resonates happiness
now I won't settle for less’’
your freedom comes naturally
Everything about you resonates happiness
now I won't settle for less’’
Zagubiona w otchłani
podświadomości, próbująca znaleźć ucieczkę. Wchłonięta przez demony duszy,
pragnąca zaznać wolności. Uwięziona w ludzkim ciele, kuszona przez pragnienia.
Zamknięta, a na pozór otwarta. Upadły anioł pod postacią kobiety. Idealna pod
każdym względem. Skrzywdzona po raz kolejny, upada na kolana. Zapatrzona w twojej egzystencji, pragnąca być tobą.
,,Everything about you pains my envying
Your soul can't hate anything
Everything about you is so easy to love
They're watching you from above’’
Your soul can't hate anything
Everything about you is so easy to love
They're watching you from above’’
Nieśmiertelność, która każę
jej trwać. Gotowa wyrwać ci serce z piersi. Masz to czego ona nie może mieć. Spokój
ducha. Twoje istnienie jest dla niej czymś nierealnym, czymś co dawno straciła.
Zwiedziona z ścieżki, dąży do odkupienia grzechów. Tracąc grunt, spada w głąb
swojego umysłu. Zatruta przez ludzkość, cierpi. Pożądając twojej miłości, pada
przed tobą.
,,Give me all the peace and joy in your mind
I want the peace and joy in your mind
Give me the peace and joy in your mind’’
I want the peace and joy in your mind
Give me the peace and joy in your mind’’
Jesteś tym, co ona potrzebuję.
Wolnością, odkupieniem, spokojem, radością, oraz miłością. Powodem dla którego,
nie straciła do końca siebie. Powodem, dla którego wciąż walczy. Domaga się
ciebie. Porzuca swoją maskę, w nadziei
że oddasz jej się. Zastraszona przez lata, wychodzi z ukrycia.
Zaspokojona, odnajduję drogę. Odchodzi, w głębi wierząc że tym razem na zawsze.
*Muse - Bliss
2013-01-07
Egzystencja
"Życie jest tylko przechodnim półcieniem,
Nędznym aktorem, który swą rolę
Przez parę godzin wygrawszy na scenie
W nicość przepada - powieścią idioty,
Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą."
Nędznym aktorem, który swą rolę
Przez parę godzin wygrawszy na scenie
W nicość przepada - powieścią idioty,
Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą."
William Shakespeare- Makbet
Życie?
Chwila, moment, wieczność.
Leżąc w łóżku zastanawiam się ile
czasu mi pozostaję. Czy pozostanie po
mnie jakiś ślad? Czy ludzie będą o mnie wspominać? Zastanawiam się po co pędzimy za ideałem,
skoro nie znamy daty ani godziny, kiedy ogarnie nas już tylko ciemność. No właśnie, a co jeśli dalej nie ma już nic? Jeśli
wszystko kończy się z godziną naszej śmierci? O tej perspektywie zapewne
wolimy nie myśleć. Wolimy wierzyć że to tylko zwykły sen który nas ogarnie a
historia potoczy się tak jak na końcu Titanica kiedy to Rose znów była młoda i
dołączyła do Jacka a wszyscy znajomi i rodzina zaczęli bić brawa. Co jeśli jest
to wytwór wyobraźni człowieka pragnącego nie przyswajać się do myśli że nie
będzie żadnego dalej, później. Tak przyznaję że się boję, ale tak naprawdę nikt
do końca nie może mieć pewności co do
tego. Lata ulecą a wraz z nimi młodość. Czy jak pozostanie nam zaledwie kilka
sekund przed naszym wybiciem zegara, to czy będziemy mieli co wspominać oprócz
tego że mieliśmy dobrą pracę i zarabialiśmy dużo, skoro nawet nie korzystaliśmy
z tego ponieważ nie mieliśmy na to czasu. Mogłabym wymieniać jeszcze wiele niejasności
związanych z naszym życiem. Ale czy jest sens tego? Może po prostu powinniśmy
korzystać z każdej chwili którą daje nam życie. Może my już po prostu nie
żyjemy, a to wszystko przytrafia nam się tak samo jak Malcolmowi z szóstego
zmysłu? Może to jest nasz czyściec na ziemi na który osobiście zasłużyliśmy.
"Być albo nie być, to wielkie pytanie.
Jestli w istocie szlachetniejszą rzeczą
Znosić pociski zawistnego losu
Czy też, stawiwszy czoło morzu nędzy,
Przez opór wybrnąć z niego? - Umrzeć - zasnąć -
I na tym koniec. - Gdybyśmy wiedzieli,
Że raz zasnąwszy, zakończym na zawsze
Boleści serca i owe tysiączne
Właściwe naszej naturze wstrząśnienia,
Kres taki byłby celem na tej ziemi
Najpożądańszym. Umrzeć - zasnąć. - Zasnąć!"
Jestli w istocie szlachetniejszą rzeczą
Znosić pociski zawistnego losu
Czy też, stawiwszy czoło morzu nędzy,
Przez opór wybrnąć z niego? - Umrzeć - zasnąć -
I na tym koniec. - Gdybyśmy wiedzieli,
Że raz zasnąwszy, zakończym na zawsze
Boleści serca i owe tysiączne
Właściwe naszej naturze wstrząśnienia,
Kres taki byłby celem na tej ziemi
Najpożądańszym. Umrzeć - zasnąć. - Zasnąć!"
William Shakespeare-Makbet
2013-01-01
Good Life
,,Woke up in London yesterday
Found myself in the city near Piccadilly
Don't really know how I got here"
Found myself in the city near Piccadilly
Don't really know how I got here"
Siedzę na parapecie z kubkiem gorącej kawy. Wyglądam przez okno na ulice która nie jest pusta, obserwuję ludzi którzy gonią do ideałów. Biorę łyk kawy, która otrzeźwia mój umysł. Właśnie wczoraj obudziłam się w ramionach bardzo przystojnego bruneta i nie wiem jakim cudem znajdowałam się w Londynie. Nigdy takie życie mi się nie znudzi.
,,New names and numbers that I don't know
Address to places like Abbey Road
Day turns to night, night turns to whatever we want"
Address to places like Abbey Road
Day turns to night, night turns to whatever we want"
Biorę do ręki telefon i przeglądam kontakty. Znajduję wiele nazwisk osób o których nigdy nie słyszałam bądź osób które każdy chciałby poznać. Dopiero co tu zamieszkałam a już mam zaproszenia na nieznane mi bankiety i adresy to miejsc takich jak Abbey Road. Wychodzę z apartamentu i kieruję się w sam środek miasta aby zwiedzić to czego jeszcze nie widziałam. Noc jest piękniejsza od dnia ponieważ nie ma w niej nic niemożliwego.
,,We're young enough to say
Oh this has gotta be the good life
This has gotta be the good life
This could really be a good life, good life"
This has gotta be the good life
This could really be a good life, good life"
Stoję na lotnisku mając zamiar kupić bilety do NYC. W tej chwili mogę wykrzyczeć że kocham takie życie. Takie chwile są po to aby na przyszłość nie żałować że czegoś się nie zrobiło.
,,To my friends in New York, I say hello
My friends in L.A. they don't know
Where I've been for the past few years or so
Paris to China to Col-or-ado"
My friends in L.A. they don't know
Where I've been for the past few years or so
Paris to China to Col-or-ado"
Kolejne kontakty i adresy. Wiele SMS-ów od przyjaciół z LA pytających gdzie jestem. Rodzice załamani, przyjaciele zaniepokojeni, narzeczony niecierpliwy. A ja? Po raz kolejny na lotnisku tym razem po bilet do Paryża. Wiem że wiodę dobre życie.
,,We are god of stories but please tell me-e-e-e
What there is to complain about"
What there is to complain about"
Kiedy rozmawiam z siostrą przez telefon mam jej tyle do powiedzenia. Przeróżne historie na które się natknęłam. Kocham słyszeć jak mówi że jest szczęśliwa i jak opowiada mi o swoim życiu. Z zafascynowaniem słucham każdej opowieści nie omijając przy tym żadnego momentu. Czy mam powód do narzekania?
,,When you're happy like a fool
Let it take you over
When everything is out
You gotta take it in"
Let it take you over
When everything is out
You gotta take it in"
Wiem że kiedyś będę musiała to zakończyć i przywyknąć do tej myśli. Więc dlatego ciesze się jak głupiec z każdej chwili kiedy jestem wolna od wszystkiego co mnie otacza. Mogę być nieskończona.
,,Hopelessly
I'm taking a mental picture of you now"
I'm taking a mental picture of you now"
Wiem że to głupie, aby utrwalać wszystkie te momenty w pamięci. Ale gdzieś w środku wiem że to będą najpiękniejsze momenty mojego życia. Możesz uważać mnie za nierozważną, ale za to ja na starość nie będę żałowała że czegoś nie zrobiłam.
,,The hope is we have so much to feel good about"
Wyznaczając sobie cele, muszę liczyć na fart a do tego jest potrzebna nadzieja, której mam powyżej uszu. Wszystko ma cel w swoim życiu, więc czemu nie damy się porwać w jego nurt? Kiedy wpatruję się przyszłość wiem że to będzie dobre życie. Musi takie być, bo tylko od nas zależy jak będzie wyglądało.
*One Republic - Good Life
Subskrybuj:
Posty (Atom)